Jak wytresować męża.

Mąż to fajna rzecz! Może dać człowiekowi wiele radości! Może – ale – nie musi! Zdarza się, że mąż, zamiast: Mężusiem, Misiaczkiem, Koteczkiem, Dziubeczkiem, Pysiaczkiem, Tygryskiem, czy Ogierem! jest zwyczajnym „Panem M.”, o którym wspomina się psiapsiółkom, jak o zepsutym magnetofonie, sprzęcie z minionej epoki, którego nie warto już naprawiać…

Kochane!!!

Nic bardziej mylnego! Każdego Tygryska, nawet tego po gwarancji,  którego już nie da się zwrócić ani naprawić – można wytresować! Każdego – więc i Twojego także! Wiadomo – im wcześniej, tym lepiej, ale gdybyśmy były bez szans na tym świecie, to by sobie diabeł sam tu sprawy załatwiał, a nie nas na front posyłał 😉 .

Więc uszy do góry i do roboty!

Przedstawiam Wam rewolucyjną technikę „układania” mężczyzny, która w sposób łatwy, szybki i przyjemny przywróci w Twoim domu właściwy porządek rzeczy!

10 PODSTAWOWYCH ZASAD ZWIĄZANYCH Z WYCHOWANIEM I SZKOLENIEM MĘŻA (*)
  1. Myśl jak facet – Zrozum, co kieruje twoim mężem, jako odmiennym gatunkiem! Nie traktuj swojego partnera, jak najlepszej kumpeli. Pamiętaj – to facet!!!  Bądź ostra, twarda, wulgarna, drap się w kroczu, głośno chrap, po powrocie z pracy wal się prosto na kanapę i rób tylko to, na co masz ochotę! Wytrzymaj tak minimum tydzień! Tylko w ten sposób możesz się zbliżyć do sposobu myślenia Twojego Partnera. A wszystko w szczytnym celu, by lepiej go zrozumieć!Bądź ostra, twarda, wulgarna, drap się w kroczu, głośna chrap, po powrocie z pracy wal się prosto na kanapę i rób na co tylko masz ochotę!
  2. Mów jak facet – Prawdziwi mężczyźni nie puszczają słów na wiatr. Są jak stary indiański wódz, który przez całe swoje życie nie może wypowiedzieć więcej niż 1000 słów…  Mów mało, ale rzeczowo! Wydawaj proste komendy: Siad! Zupa! Śmieci! Dzieci! Zakupy! Seks! Zostań!
  3. Pan domu – Bądź szarą eminencją! Pan domu jest tylko jeden -Ty! Ale urodziłaś się kobietą i musisz działać w konspiracji. Przyczajony tygrys i ukryty smok, to twoje drugie imię. W każdej sprawie, na której Ci zależy, podkreślaj zasługi męża! Nawet jeśli nic nie robi, ciesz się, że nie przeszkadza! Mężczyźni są z natury leniwi, nie będą tego roztrząsać. Skoro Ty uważasz, że on dobrze rządzi, będzie wierzył, że tak jest. A Tobie nie powinno robić różnicy, kogo się tytułuje szefem, jeśli to Ty wydajesz rozkazy!Pan domu jest tylko jeden - Ty!!!
  4. Posłuszeństwo – To najtrudniejsze do uzyskania. Mężczyźni nie są z natury zainteresowani posłuszeństwem. Wykształć zatem odpowiednie odruchy poprzez: nagrody, poczucie winy, zaprzeczenie. Nagradzanie stosuj zawsze, gdy mąż działa zgodnie z twoimi oczekiwaniami. Szybko się dostosuje, jeśli taka praktyka da mu finalnie odrobinę świętego spokoju lub sznapsika z kolegami. Poczucie winy wykorzystuj do spraw zaległych i do tych, do których technika nagrody jest zbyt słaba.  Natomiast zaprzeczenia używaj dla zmylenia, by się facet nie zorientował, że nim manipulujesz. Zamiast „chodźmy do kina”, mów „szkoda, że nie masz ochoty na kino”.  Wyjście masz jak w banku, jeśli mówiąc to odegrasz wymowną scenkę, np. wyciągniesz odkurzacz, czy wspomnisz o  malowaniu mieszkania…
  5. Podkreślaj pozytywy – Nawet jeśli w dalszym ciągu Twojemu mężowi daleko do ideału – chwal go! Nic nie stracisz, a uśpisz tym nieco jego czujność i zdołasz wprowadzić kolejne sankcje.
  6. Wyczucie czasu – Nic nie zdziałasz, jeśli nie dostosujesz się do aktualnej sytuacji. Jeśli mężowi przytrafił się w pracy gorszy dzień – zejdź mu z drogi, niech sobie wpierw wyliże rany. Twój facet musi być sprawny i zdrowy, by prawidłowo reagować na komendy.
  7. On mówi, ona mówi – W ważnych sprawach organizuj małżeńskie narady. Zwłaszcza jeśli Twój partner ma korporacyjne nawyki. Ubierz się ładnie, w seksowną garsonkę, rozepnij zalotnie bluzeczkę i na kartce A4 przekaż mężowi zestaw bieżących problemów. Wyznacz termin na realizację i wyjdź z domu. Pamiętaj – im mniej słów, tym lepiej. O zadaniach się nie dyskutuje, je się realizuje!O zadaniach się nie dyskutuje, je się realizuje!
  8. Wprowadź urozmaicenie – Połącz bodźce dźwiękowe z wizualnymi. Lżej się ulega atrakcyjnej kobiecie. A uległym mężem sprawniej kierować! W pierwszym kroku wyrzuć dresy! Bez wyjątku! To główna przyczyna rozwodów (kiedyś napiszę o tym szerzej)! Jak już musisz ćwiczyć, rób to w seksownej bieliźnie. Pamiętaj, że umysł samca ocenia sytuację inaczej niż twój. Wg niego wtedy jest Panem i Władcą, gdy zdobywa! A co daje większy splendor i satysfakcję? Zdobywanie kury, czy orlicy?
  9. Nauka przez całe życie – Zacznij szkolenie wcześnie i kontynuuj przez całe życie. Z wiekiem wprowadzaj nowe sztuczki, zwłaszcza w łóżku. Bądź czujna, żeby się nie połapał. Stosuj zwody i uniki.
  10. Byle spokojnie i z uśmiechem – Mężczyźni są wzrokowcami. Przyjmą każdą rzeczywistość, nawet tą gorszą dla nich, jeśli zostanie im ona atrakcyjnie podana i nie poczują się zagrożeni. Dlatego bądź kobietą kochającą, pewną siebie, mądrą, seksowną, a przy tym wesołą i łagodną.Bądź kobietą kochającą, pewną siebie, mądrą, seksowną, a przy tym wesołą i łagodną!
Sukces masz murowany!!!

 

Weekendaszek zaleca wydrukowanie zasad tresury i zawieszenie ich w widocznym miejscu. Nigdy nie wiadomo, kiedy kryzys nadejdzie, a wtedy liczą się sekundy!

Ryzyko dekonspiracji jest znikome, ważne, by Instruktaż nie znajdował się w pobliżu piwa. Uważajcie też dziewczyny, by Wasi panowie nie przeczytali nigdy, przenigdy zasad tresury żony!!! 

Polecamy za to dekalog każdego rodzica 😉

Powodzenia!

(*) Inspirację dla poradnika stanowiła książka Victorii Stilwell „Ja albo mój pies, czyli jak mieć idealnego psa”, wydawnictwo Filo, rok wydania 2010 oraz mój prywatny, osobisty małżonek.

 

« »

© 2019 Weekendaszek. Theme by Anders Norén.