AVANTI to po włosku „do przodu”, „naprzód”, ale też „proszę wejść”. I, uwierzcie, nie da się nie wejść! Specjalnie dla Was, o tym fantastycznym miejscu, w którym Wyspiański, Szymborska, Rubinstein, Kossak, Kopernik i Matejko mieszkają drzwi w drzwi, opowiada właścicielka i spiritus movens AH.

Recepcja w Avanti Home

Piękne apartamenty w centrum Krakowa, do tego w przystępnej cenie. Czy to wystarcza? Konkurencja jest duża… Jaka jest Wasza recepta na zadowolonych gości? A może inaczej, jaka jest Wasza recepta na zachęcenie gości do przyjazdu, a potem na podtrzymanie ich w zadowoleniu? Komentarze na Bookingu aż wrą od zachwytu, a dominują określenia „przemili gospodarze” i z „dużym smakiem”!

AH: Tak to prawda, ogromnie się cieszymy czytając komentarze naszych gości, bo zdecydowana większość jest bardzo zadowolona. Sam pomysł długo dojrzewał w naszych głowach i sercach. Chcieliśmy stworzyć miejsce wyjątkowe, urządzone w dbałością o każdy szczegół. Zależało mam też by w dobie tak dużej konkurencji być charakterystycznym, stąd pomysł na folklor i ludowość w naszym designie. 

Wszystkie detale wnętrzarskie są „rękodziełem ludowym”. Stylowe tapety, lampy z zabytkami Krakowa, haftowane poduchy, wyszywane gorsety czy wizytówki, to dzieła sztuki. Są wyjątkowe i niespotykane, wykonane zostały przez krakowskich rzemieślników.

Serce rośnie, gdy rozmawiamy z gośćmi i czytamy opinie, w których oprócz komfortu i wygody doceniany jest pomysł i styl we wnętrzach.

Ręcznie haftowana poducha – rzemiosło i styl w Avanti Home

A może jest tak, że w Krakowie „sprzeda się” wszystko?

AH: Może prawie wszystko, choć konkurencja jest bardzo duża, a klienci coraz bardziej wybredni. Oczywiście wszystko zależy od budżetu, jaki gość chce przeznaczyć na nocleg. Wyszliśmy z założenia,  że nasze apartamenty mają być komfortowe, czyste i w przystępnej cenie z indywidualnym podejściem do każdego gościa.  Dzięki temu mamy zadowolonych gości, którzy chętnie do nas wracają i nas polecają. To chyba najlepsza reklama w dzisiejszych czasach!

Apartament Matejko

To prawda! W apartamentach Avanti wyraźna jest nuta historii i dbałość o szczegóły – ludowe akcenty, tradycyjne rzemiosło, każdy z pokoi dedykowany innemu, wybitnemu krakowianinowi? Czy fascynacja przeszłością to tylko chwyt marketingowy, czy może w Waszym przypadku to coś więcej?

AH: Zdecydowanie fascynacja przeszłością! Moja babcia mieszkała w podkrakowskiej wsi i przyjaźniła się z rodziną Wyspiańskich. W domu dziadków zwyczaje i obrzędy ludowe obchodzono z wielką starannością. Zawsze wszyscy odświętnie ubrani, obowiązkowo w strojach ludowych. I tak też mi zostało. Podczas uroczystości rodzinnych czy świąt zakładam strój ludowy – gorset krakowski i czerwone korale!

Haftowane poduchy, ludowe gorsety – krakowska tradycja w każdym calu.

To piękne! Wasz dom jest domem otwartym, a gościnność równie naturalna, co oddychanie (wiem, byłam, miód i wino piłam). Czy dla tak pozytywnie nastawionych gospodarzy istnieje ktoś taki, jak klient „niechciany”, klient trudny, albo wręcz wyrzucony?

AH: To prawda, nasz dom jest domem otwartym. Chcemy, by wszyscy dobrze się w nim czuli, chętnie zapraszamy „dopiero co poznane” osoby do naszego domu.  Czasami jest to dla nich zaskakujące. W Avanti Home jest podobnie. Staramy się, by goście czuli się u nas, jak w domu. O ile mają ochotę na pogawędki, to zawsze znajdujemy czas, by im doradzić, pomóc lub po prostu pogadać. Trudnych klientów nie mamy!

Nietuzinkowy design i wygoda – Avanti Home

Zachęcać do przyjazdu, myślę, już nie trzeba! Zdradźcie jeszcze Wasze absolutne, krakowskie „must see”, czyli gdzie i kiedy najlepiej?

AH: Kraków to magiczne miasto, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Rozmawiając z naszymi gośćmi i pytając o ich powody wizyty w Krakowie sami wiele się uczymy. Jest turystyka kulinarna, sakralna, a ostatnio dość często koncertowo-festiwalowa. Nasi goście pokazują nam zdjęcia tak cudownych miejsc, na które my, krakowianie, nie zwracamy uwagi. No i ostatnio dowiedzieliśmy się, co to takiego „polski fast-food”! Ciekawych, zapraszamy do nas, to chętnie odpowiemy 🙂

Apartament Kossak

Dziękuję za rozmowę!!! 

Zdjęcia dzięki uprzejmości AH, autor Przemysław Kuciński, Niewformie.