7 nawyków skutecznego działania w pigułce

– czyli, jak odmienić swoje życie, zyskać przyjaciół, kupę hajsu, zakochać się szczerze i z wzajemnością, a pracować tak, by wszyscy znajomi zazdrościli, że znowu jesteś na wakacjach!

Wiecie, że każdy szanujący się człowiek powinien przeczytać przynajmniej jedną książkę raz na dwa tygodnie? Szanujący się – znaczy dbający o siebie, swój rozwój i dobre relacje z innymi.

A ja, szczerze przyznaję, nie wyrabiam. Choć czytać lubię, to podejrzewam, że te statystyki tworzą bezdzietni, nudni mężczyźni, którzy czekając na przypływ weny piją wieczorem do lustra i gdzieś pomiędzy lunchem a sznapsem wymyślają te wszystkie statystyki. Bo ja, żeby doczytać książkę do końca, muszę przed rodziną symulować wysoką gorączkę (wtedy mąż gotuje obiad, dzieci przynoszą ciepłą herbatkę z miodem i cytryną, a pies powstrzymuje się od szczekań). Ja natomiast – wsiadam w swój prywatny odrzutowiec do podróży w czasie i czytam w spokoju, od deski do deski, ostentacyjnie zbijając gorączkę, rzecz jasna. W dzień, dwa. Zależy jak długo udaje mi się utrzymać niepokojący stan zdrowia. W przeciwnym przypadku czytam trochę dłużej i kilka książek równocześnie, bo co rusz kusi mnie jakaś nowa!

Właśnie jedną z takich „kuszących” lektur sprawiłam sobie po kolejnym przecieku o upadłości ZUSu, by niczym Alexis (pamięta ktoś Carringtonów?) rozpocząć emeryturę zanim się całkiem pomarszczę i zgnuśnieję.

Było to „7 nawyków skutecznego działania” Stephena R. Covey’a . Z trudem przebrnęłam przez wstęp, czekając, że z rozwojem akcji będzie milej – nie było. Sorki, Panie Covey, ale pisarz to powinien szanować innych – krótka gra wstępna, przelotny romans, pierwsza kłótnia, zerwanie, nowy romans, niespodziewana zdrada, a potem, jak już się nic nie klei – BUM – przychodzi spadek, wielka miłość, koniec i fanfary!!! To jest story! A tu – tylko wywody o kurze, jajku i gospodarzu, w każdym rozdziale i tak przez prawie 400 stron. No na miłość boską?! A gdzie nawyk ósmy – szanowania czasu czytelnika?

Ale, żeby nie było, bo to autentycznie wartościowa pozycja, na swoje nieszczęście  tak wartościowa, jak nudna, to przytoczę Wam kilka najistotniejszych przesłanek. A gdyby ktoś chciał sobie wypożyczyć, bo kupna jednak nie polecam, to mój egzemplarz świetnie się nadaje – ma autorskie notatki, w dodatku zyskał na wartości poprzez wylanie na niego lampki wina i wygląda teraz, jakby właśnie wrócił z zabawy sylwestrowej, co dodaje mu aktualności i szyku!

Zatem 7 nawyków skutecznego działania w skrócie. Bierzcie i stosujcie!

– W pierwszej kolejności wykonuj rzeczy ważne, dopiero potem pilne! Zyskasz dzięki temu kontrolę nad obowiązkami i z czasem pozbędziesz się zaległości i tzw. spraw na wczoraj. Rano, zanim wystartujesz w codziennej gonitwie, wycisz się i zastanów, co jest dla Ciebie naprawdę ważne, a co jest tylko pilne 😉

– Realizuj się we wszystkich obszarach swojego życia: fizycznie, umysłowo, duchowo, społeczno-emocjonalnie. Równowaga wewnątrz i na zewnątrz, to klucz jakościowego życia.

– Słuchaj innych i staraj się zrozumieć ich problem zanim wygłosisz mądrość TWOJEGO życia i przekażesz komuś własną receptę na czyjąś „chorobę”. Rzeczy widzimy przez pryzmat tego jacy sami jesteśmy lub jak zostaliśmy uwarunkowani – opisując innych, tak naprawdę definiujemy siebie…

– Dostrzegaj pozytywy. Codziennie dzieje się coś miłego, staraj się to zauważać i doceniać. Koncentruj myśli na dostatku, a nie na braku, zyskasz dzięki temu nie tylko poczucie obfitości, ale przyciągniesz ją do siebie właściwym nastawieniem  (pomocne tu będzie „Pudełko dobrych rzeczy”)

– Współpracuj z innymi. Synergia oznacza, że suma działań poszczególnych osób współpracujących ze sobą zawsze da wynik większy od sumy działań każdego z nich, ale pracującego z osobna! To prosty sposób, by dokonać w swoim życiu milowego kroku i wyprzedzić o lata świetlne wszystkich egocentryków.

2+2>4

Wypoczywaj i planuj – „naostrzoną piłą szybciej zetniesz drzewo!” Dbaj o siebie, swoje zdrowie, słuchaj swoich potrzeb. Będąc dobry dla siebie, zyskasz niezawodnego sojusznika w każdej sprawie!

– Działaj w kręgu swojego wpływu, dopiero gdy wzmocnisz się tam, gdzie możesz, masz szansę oddziaływać na niektóre czynniki zewnętrzne – nigdy odwrotnie! Wielu ludzi pragnie „zmieniać świat” nie zmieniając siebie… Pomyśl, jak zmienisz drugiego człowieka, nie odmieniając (przepracowując) najpierw siebie?

– Walcz, ale o SIEBIE! Jesteśmy stworzeniami twórczymi, od Ciebie zależy, czy tworzysz własne zamierzenia, czy odtwarzasz program innych ludzi? Znasz powiedzenie „wszyscy chcą Twojego szczęścia, nie pozwól sobie go odebrać”?

– Pamiętaj o afirmacji i wizualizacji – ludzie osiągający sukcesy zaczynają z wizją końca – przeżywają swoje doświadczenie w wyobraźni zanim staną się one ich rzeczywistym udziałem.

– Wyodrębnij z życia najważniejsze dla Ciebie aspekty, da Ci to właściwą perspektywę i ułatwi wyznaczenie kierunku nacechowanego wymarzonym rezultatem…

– Unikaj tkwienia w kłótni i nienawiści! Walcząc, automatycznie koncentrujesz się na „złym” i zamiast rozwiązania konfliktu – wzmacniasz go i sprawiasz, że staje się centrum twojego życia… sam siebie niszczysz.

– Zarządzaj skutecznie, czyli wykonuj rzeczy we właściwej kolejności i powierzaj prace stosownie do umiejętności, a przez dzielenie się odpowiedzialnością uwolnisz także w innych twórczą energię i pasję!

– Działaj wg zasady WIN-WIN (wygrana – wygrana), a osiągniesz nowy poziom możliwości, efektywności i zadowolenia.

– Żyj ze stałą świadomością swoich wewnętrznych wartości – pomiędzy bodźcem, a reakcją jest luka, od tego jak ją wykorzystasz zależy Twój rozwój i szczęście.

Mówią, że w życiu najbardziej liczy się nasza reakcja na to, czego doświadczamy!

I już! 400 stron zleciało, jak z bicza strzelił! Podziękujecie przy okazji 😉

Powodzenia! 

« »

© 2019 Weekendaszek. Theme by Anders Norén.